Jak długo staraliście się o dzidzię? Chciałabym, żeby maleństwo urodziło sie w pierwszym kwartale 2007, najlepiej w lutym. Nie wiem czy możliwe jest takie dokładne planowanie, słyszałam, że zazwyczaj nie jest to takie hop siup i Dbaj o siebie. Podczas starań o dziecko ważne jest aby Twoje ciało było także w pełni zdrowia. Myśląc o przyszłym dbaniu o swoje maleństwo najpierw zadbaj o siebie. To ważne aby w okresie kiedy planujesz ciążę zadbać o zbilansowaną dietę oraz wyeliminować ze swojego życia negatywne czynniki takie jak kawa, cukier, alkohol Forum poświęcone trudnym momentom w ciąży. Staramy się wspierać, dzielić doświadczeniami i wspólnie przeżywać ciężkie chwile. Borykamy się z większymi i mniejszymi problemami, m.in. nieprawidłowa przezierność karkowa, amniopunkcja vs. biopsja kosmówki, cukrzyca w ciąży czy łożysko przodujące. 1 083. 88 223. Dom123inik. ★★★ Newbie. Cześć, mam taki problem, zrobiłem cichy ślub moich simów, a teraz chce się postarać o dzieci. Kiedy wejdę na łóżko i kliknę postaraj się o dzieci, simy zaczynają rozmawiać i po tym polecenie się kończy. Proszę pomóżcie czy to mój problem czy może jakiś błąd gry? Ciągle gdzieś w tyle głowy miałam myśl, żeby jakoś się odegrać. Jednocześnie znów staraliśmy się o dziecko. Chcieliśmy wierzyć, że to ono nas połączy, rozwiąże problemy. I faktycznie rodzicielstwo nas do siebie zbliżyło. Problem w tym, że to nie jest jego dziecko. Skąd ta pewność? Przecież staraliście się wtedy o Re: di kiedy fotelik. Absolutnie nie jest to przesada. Prawo nakazuje, by dzieci, które mają mniej niż 150 cm wzrostu jeździły w foteliku. I nie jest to wymysł z kosmosu. Dla starających się witajcie kochane o jak miło znów być z wami:) ależ się mocno stęskniłam!!! wprawdzie cały tydzień będę bardziej przelotem bo jeszcze nie zjechałam do domu (od 20 czerwca:eek:) ale i tak jak tylko będę mogła to nikt mnie nie oderwie od kompa:D Przede wszystkim GRATULUJĘ tak pięknego wysypu fasolek: Anek79 5iJh. #11 Ja po trzech stratach (ciąże biochemiczne) zapisałam się bez skierowania to poradni diagnostyki i leczenia niepłodności na NFZ. Akurat w tej poradni biorą każdego kto ma problem z zajściem, utrzymaniem ciąży. Nam już w pierwszych badaniach wyszedł nieprawidłowy kariotyp. I tak jesteśmy po 5 poronieniach. Kariotypy to podstawa, do tego badania z zakresu trombofilii wrodzonej (mutacja czynnika Leiden, białko C, białko S, Mthfr, Pai) lub nabytej (zespół antyfosfolipidowy), wszelkiej maści przeciwciała (p/plemnikowe, p/łożyskowe), badanie nasienia u mężczyzny! Badania z zakresu immunologii : immunofenotypu, komórki NK, KIRy. Długo by wymieniać. U mnie diagnostyka trwała koło roku. Życzę powodzenia. reklama #12 Ja po trzech stratach (ciąże biochemiczne) zapisałam się bez skierowania to poradni diagnostyki i leczenia niepłodności na NFZ. Akurat w tej poradni biorą każdego kto ma problem z zajściem, utrzymaniem ciąży. Nam już w pierwszych badaniach wyszedł nieprawidłowy kariotyp. I tak jesteśmy po 5 poronieniach. Kariotypy to podstawa, do tego badania z zakresu trombofilii wrodzonej (mutacja czynnika Leiden, białko C, białko S, Mthfr, Pai) lub nabytej (zespół antyfosfolipidowy), wszelkiej maści przeciwciała (p/plemnikowe, p/łożyskowe), badanie nasienia u mężczyzny! Badania z zakresu immunologii : immunofenotypu, komórki NK, KIRy. Długo by wymieniać. U mnie diagnostyka trwała koło roku. Życzę powodzenia. A jak i Cb wygląda sytuacja teraz? #13 A jak i Cb wygląda sytuacja teraz? Jestem w ciąży, ale beta nie przyrasta prawidłowo. Za tydzień mam wizytę. Myślę, że znowu się nie udało.... My z nieprawidłowym kariotypem mamy 70% szans na ciążę. Walczymy naturalnie póki co, ile mamy sił na kolejne poronienia. #14 Witam ! mam 37 dwa miesiące temu w pracy poroniłam w 4 tygodniu ciąży. 2 grudnia byłam u ginekologa bo miałam ciemne lekkie krwawienia, a raczej plamienia ginekolog potwierdził ciążę i powiedział że to nic złego że mam plamienia... Strach zrobił swoje.... W szpitalu napisali Poronienie pełne samoistne, teraz znowu chcemy sie z narzeczonym starać Chciałam zapytać? czy ciąża po poronieniu jest możliwa bez rzadnych komplikacji? Nie chciałam bym znów poronić bym tego już nie zniosła. Czy trzeba jakoś specjalnie uwazac? Po jakim czasie wy się staraliście o drugie dziecko po poronieniu. Ja mam niedoczynność tarczycy biorę letrox 75 po jednej tabletce rano czy to może być przez tą chorobę ? czy może chodzi o wiek? lub że mam niedowagę ważę 45kg?? Ciągle Zadaję sobie to pytanie dlaczego poroniłam?? Po poronieniu samoistnym w 4 tygodniu nie musisz nawet czekać ze staraniami. Poronienia to ogromnej mierze przypadkowe krytyczne wady zarodka i przez jedno poronienie nie masz większego ryzyka kolejnego poronienia. Niestety - nie masz też mniejszego. To pechowa statystyka… foks1234 Gość #15 Witam ! mam 37 dwa miesiące temu w pracy poroniłam w 4 tygodniu ciąży. 2 grudnia byłam u ginekologa bo miałam ciemne lekkie krwawienia, a raczej plamienia ginekolog potwierdził ciążę i powiedział że to nic złego że mam plamienia... Strach zrobił swoje.... W szpitalu napisali Poronienie pełne samoistne, teraz znowu chcemy sie z narzeczonym starać Chciałam zapytać? czy ciąża po poronieniu jest możliwa bez rzadnych komplikacji? Nie chciałam bym znów poronić bym tego już nie zniosła. Czy trzeba jakoś specjalnie uwazac? Po jakim czasie wy się staraliście o drugie dziecko po poronieniu. Ja mam niedoczynność tarczycy biorę letrox 75 po jednej tabletce rano czy to może być przez tą chorobę ? czy może chodzi o wiek? lub że mam niedowagę ważę 45kg?? Ciągle Zadaję sobie to pytanie dlaczego poroniłam?? Mi się też to przytrafiło. Beta zaczęła spadać i po tyg poroniłam. Też wczesna ciąża. Lekarz kazał próbować dalej. #16 Cześć dziewczyny. W sierpniu 2021 również przeszlam przez poronienie samoistne.. w 6 tyg.. ale zaczęlismy starac sie o dziecko zaraz w kolejnym cyklu i udalo sie. We wrześniu na wizycie usłyszałam że mam 2 małe krawiaczki i gin powiedział że zawsze zaleca chociaz miesiac odczekac (bylam na wizyxie troxhe szybciej niż poprzednio ze strachu ze znowu sie to powtorzy) ale juz w 8 tyg na kolejnej wizycie wszystko sie wchłonęło i aktualnie jestem w 21 tyg. i wszystko wygląda dobrze #17 Witam ! mam 37 dwa miesiące temu w pracy poroniłam w 4 tygodniu ciąży. 2 grudnia byłam u ginekologa bo miałam ciemne lekkie krwawienia, a raczej plamienia ginekolog potwierdził ciążę i powiedział że to nic złego że mam plamienia... Strach zrobił swoje.... W szpitalu napisali Poronienie pełne samoistne, teraz znowu chcemy sie z narzeczonym starać Chciałam zapytać? czy ciąża po poronieniu jest możliwa bez rzadnych komplikacji? Nie chciałam bym znów poronić bym tego już nie zniosła. Czy trzeba jakoś specjalnie uwazac? Po jakim czasie wy się staraliście o drugie dziecko po poronieniu. Ja mam niedoczynność tarczycy biorę letrox 75 po jednej tabletce rano czy to może być przez tą chorobę ? czy może chodzi o wiek? lub że mam niedowagę ważę 45kg?? Ciągle Zadaję sobie to pytanie dlaczego poroniłam?? Robiłaś badania immunologiczne? To ma duże znaczenie po poronieniach.... Napisz może pomogę zakrzewo2015@ #18 Robiłaś badania immunologiczne? To ma duże znaczenie po poronieniach.... Napisz może pomogę zakrzewo2015@ Przepraszam zapytam o jakich badanoach Pani mowi? #19 Przepraszam zapytam o jakich badanoach Pani mowi? Mam 35 lat dwojke zdrowych dzieci a teraz przy 3 dziecku serduszko przestalo bic. W grudniu bede miala 36 lat nie wiem co robic. Czy starac sie o kolejne dziecko czy odpuscic. Z góry dziękuję za odpowiedź i poświęcony czas. reklama #20 Dzien dobry proszę Was o pomoc. Mam 35 lat w grudniu skoncze 36 lat. Mam dwojke zdrowych dzieci w czwartek bylam u ginekologa i lekarz przekazal mi informacje ze serduszko nie bije. Bylam w 10 tygodniu ciazy a serduszko przestalo bic 9 tygodniu ciąży. Pragniemy z mężem miec 3dziecko. Bardzo prosze Panie ktore mialy podobna sytuacje do Mojej. Czy walczyc dalej o wymarzone 3dziecko i odpuscic? Jestem zalamana cala sytuacja patrzac ze urodzilam dwojke zdrowych dzieci. Wszystko jest w rękach Boga. Bardzo prosze o pomoc. Wszyscy mi mowia zebym odpuscila bo juz jestem za stara wiekowo mam metlik w głowie. Prosze pomozcie. Z góry dziękuję za odpowiedź i poświęcony czas. Duzooooooooooo zdrówka zyczymy w tych trudnych dla Nas czasach. U nas udało się dopiero po 5,5 roku. Na początku zaraz po slubie nie mysleliśmy o dzieciątku, ale też się nie zabezpieczaliśmy (chyba liczyłam na taką kontrolowaną wpadkę). Dopiero po jakims czasie wyszło, że mam endometriozę i wtedy starania zaczęły się na poważnie..... W momencie (po 5,5 roku), gdy już zmęczona powiedziałam: przerwa i zaczęłam rozmawiać z mężem o adopcji, nagle nieoczekiwanie wbrew złym wynikom zaszłam w ciążę. Niestety radość skończyła się drugim miesiącu..... Na usg okazało się, że serduszko nie bije..... Teraz jestem znowu w ciąży..... Ale to już 9 miesiąc. Udało się znowu i zupełnie nie wiem jak..... :D Nawet nie zdawałam sobie sprawy, że tak łatwo można zajść w ciążę i teraz po porodzie będę musiała zacząć kontrolować swój cykl..... Wniosek: cuda się zdarzają..... Nawet, gdy już nie ma nadziei, okazuje się, że jednak ten 1% szansy zadziałał..... Odpowiedz My staraliśmy się 7 miesięcy i to były bardzo długie miesiące. Nie wierzyłam jak mi mowili ze moze za bardzo chcę i dlatego nam nie wychodzi. Kolejny raz kiedy przyszła @ i odebrała nadzieję powiedziałam sobie: dosyć - ten m-c odpuszczamy, i zupełnie o liczeniu dni zapomniałam. No sie się własnie wtedy udało. Okazało się ze trafiliśmy w 15 dzień cyklu. :D Teraz przed nami długie aż badzo słodkie oczekiwanie. Zyczę wszystim "owocnych strzałów". Odpowiedz U mnie wyszlo za pierwszym razem, tylko ze po 12 tygdoniach poronilam ale pozniej po 2 miesiacach znowu za 1 razem, wiec mamy jestem w 33 tygodniu ciazy i czekamy na naszego Eryczka. Odpowiedz a my staralismy sie o dzidzie w sumi 5 miesiecy.. z tym, ze pierwszy miesiac, byl taki.. "jak sie uda, to fajnie", a ostatnie 3 z testami owu. Ostatni cykl byl dodatkowo monitorowany, no i sie udalo :) mamy nasza mala kruszynke :) :) Odpowiedz Dolores dzięki. Ja też mam ogromną nadzieję, że i na mnie przyjdzie pora :) Dobrze że można tu z wami "pogadać". Jakoś tak lżej się robi. Odpowiedz andzia - głowa do góry. Życzę Ci, żebyś jak najszybciej zaczęła się cieszyć znów urokami ciąży. Ja w poniedziałek robię test (mój pierwszy raz), korci mnie żeby juz robić ale uczę się cierpliwości. Pozdrawiam wszystkie czekające... :D Odpowiedz nam udało sie za pierwszym razem...niestety miesiąc temu poroniłam. Teraz czekam na okres, ale jak tylko będzie to możliwe próbujemy znów Odpowiedz Gratuluję dziewczynom, którym tak szybko się udało. To musi być piękne przeżycie - dwie kreseczki po pierwszej próbie... :P My z mężem też dopiero zaczęliśmy 2 tyg. temu i czekam na test do poniedziałku. Nuka nie martw się, i na Ciebie przyjdzie pora. pięknie przywitałaś mnie przy okazji innego tematu i życzę Ci powodzenia. Ja sama też sobie życzę... :D Odpowiedz U nas udało się dopiero po 5,5 roku. Na początku zaraz po slubie nie mysleliśmy o dzieciątku, ale też się nie zabezpieczaliśmy (chyba liczyłam na taką kontrolowaną wpadkę). Dopiero po jakims czasie wyszło, że mam endometriozę i wtedy starania zaczęły się na poważnie..... W momencie (po 5,5 roku), gdy już zmęczona powiedziałam: przerwa i zaczęłam rozmawiać z mężem o adopcji, nagle nieoczekiwanie wbrew złym wynikom zaszłam w ciążę. Niestety radość skończyła się drugim miesiącu..... Na usg okazało się, że serduszko nie bije..... Teraz jestem znowu w ciąży..... Ale to już 9 miesiąc. Udało się znowu i zupełnie nie wiem jak..... :D Nawet nie zdawałam sobie sprawy, że tak łatwo można zajść w ciążę i teraz po porodzie będę musiała zacząć kontrolować swój cykl..... Wniosek: cuda się zdarzają..... Nawet, gdy już nie ma nadziei, okazuje się, że jednak ten 1% szansy zadziałał..... Odpowiedz My staraliśmy się 7 miesięcy i to były bardzo długie miesiące. Nie wierzyłam jak mi mowili ze moze za bardzo chcę i dlatego nam nie wychodzi. Kolejny raz kiedy przyszła @ i odebrała nadzieję powiedziałam sobie: dosyć - ten m-c odpuszczamy, i zupełnie o liczeniu dni zapomniałam. No sie się własnie wtedy udało. Okazało się ze trafiliśmy w 15 dzień cyklu. :D Teraz przed nami długie aż badzo słodkie oczekiwanie. Zyczę wszystim "owocnych strzałów". Odpowiedz U mnie wyszlo za pierwszym razem, tylko ze po 12 tygdoniach poronilam ale pozniej po 2 miesiacach znowu za 1 razem, wiec mamy jestem w 33 tygodniu ciazy i czekamy na naszego Eryczka. Odpowiedz a my staralismy sie o dzidzie w sumi 5 miesiecy.. z tym, ze pierwszy miesiac, byl taki.. "jak sie uda, to fajnie", a ostatnie 3 z testami owu. Ostatni cykl byl dodatkowo monitorowany, no i sie udalo :) mamy nasza mala kruszynke :) :) Odpowiedz Dolores dzięki. Ja też mam ogromną nadzieję, że i na mnie przyjdzie pora :) Dobrze że można tu z wami "pogadać". Jakoś tak lżej się robi. Odpowiedz andzia - głowa do góry. Życzę Ci, żebyś jak najszybciej zaczęła się cieszyć znów urokami ciąży. Ja w poniedziałek robię test (mój pierwszy raz), korci mnie żeby juz robić ale uczę się cierpliwości. Pozdrawiam wszystkie czekające... :D Odpowiedz nam udało sie za pierwszym razem...niestety miesiąc temu poroniłam. Teraz czekam na okres, ale jak tylko będzie to możliwe próbujemy znów Odpowiedz Gratuluję dziewczynom, którym tak szybko się udało. To musi być piękne przeżycie - dwie kreseczki po pierwszej próbie... :P My z mężem też dopiero zaczęliśmy 2 tyg. temu i czekam na test do poniedziałku. Nuka nie martw się, i na Ciebie przyjdzie pora. pięknie przywitałaś mnie przy okazji innego tematu i życzę Ci powodzenia. Ja sama też sobie życzę... :D Odpowiedz A my gdzies za 3-4 razem. Tyle tylko, ze nie wiem kiedy doszlo do zaplodnienia bo byla to zwyczjna"wpadka" :D , w ogole sie nie spodziewalam :D .W pierwszych cyklach przytulanie bylo zaplanowanie i nici, a jak spontanicznie to ...... mam Kruszynke pod sercem :D :D :D Odpowiedz zycze wszystkim wiosennych,pieknych ,grubych kreseczek na tesciku . :D Odpowiedz A u nas to po prostu za pierwszym strzałem. Powiedziliśmy sobie po prostu że sie niezabezpieczamy i co ma by to będzie ale ja chciałam oczywiście wiecie co żeby było lol no i udało się - zdziwiłam się sama bo nawet nie do końca brałam pod uwagę taka mozliwośc tym bardziej że forum planowanie i ... nauczyło mnie trochę pokory i przygotowało na inną, tą smutną ewentualnośc, no ale los chciał jak chiał za co jestem mu wdzięczna. Pod koniec lipca przyjdzie na świat mój synek i czekam na niego z niecierpliwością. Życzż wam wszystkim aby te wszystkie emocje i wewnętrzna radośc byci w ciąży dosięgła was jak najprędziej. Dziewczyny wiosna idzie, bociany przyleca i na pewno co nieco podrzucą Życzę szczęścia!!! Odpowiedz Jej jak fajnie sie was czyta. Podnosi mnie to na duchu że wreszcie i mi sie uda. ja też we wrezśniu byłam najszczęśliwsza na świcie. Udało się za pierwszym razem ale nie udało się utrzymać i w październiku poroniłam. Teraz staramy się już kilka miesiecy i nic, ale wierzę że wreszcie sie uda. No i jak czytam że wielu z was się udało to utwierdzam się w przekonaniu że przecież i ja tak mogę. Odpowiedz Z pierwszym dzieckiem w zasadzie się nie staraliśmy, to była Walentynkowa wpadka. Ale niczego nie żałowaliśmy, to tylko przyspieszylo naszą decyzję o byciu razem. O drugie dziecko staramy się od października i narazie bez efektów.... [url= Odpowiedz ja 5 miesięcy. decyzja i przygotowania zaczęłiśmy wcześniej (odstawiłam piguły, zrobiłam badanka, brałam folik). w kwietniu myśleliśmy że była wpadka bo po raz pierwszy 5 dni opóźniała się @. przez te dłuuuuugie 5 dni zdążyliśmy przejść od paniki do niesamowitego pragnienia dzidzi. i wtedy uświadomiliśmy sobie że zaczynamy staranka. ja miałam cykle zawsze jak w zegareczku i ból przy owu więc na 100% wiedziałam kiedy działać. myślałam że nie ma nic prostszego na świecie jak zmajstrować dzidzię. no i dupa blada. jeden miesiąc, ok może coś ominęliśmy, drugi i trzeci już były stresy i łzy. czwarty dezorientacja i bezsilność. piąty dałam na luz, odrzuciłam termometr, obliczenia, wyliczenia, byłam chora, poszłam po skierowanie na badanka hormonów itp. No i ...nie zdążyłam już ich zrobić...... W dniu @ tknęło mnie i zrobiłam pierwszy w życiu test tak jakoś w środku dnia na przerwie w pracy byłam w aptece, wykupiłam zalecane przez ginkę leki i dorzuciłam do tego test). I ujrzałam II po paru sekundach... Zdziwienie sięgnęło zenitu, ręce drżały. Powtórzyłam test wieczorem, bo nie mogłam w to uwierzyć, trzeci zrobiłam z rana, bo bałam się że ta druga kreseczka zniknie..... Ale nie znikła, teraz rośnie mi brzusio, a dzidzia zapowiedziała się na drugą połowę czerwca lol Odpowiedz ja tez roku i juz panikowalam ze nic z tego a jednak 3 iesiac Odpowiedz O pierwsze dziecko starliśmy się półtora roku..a drugie :D Któregoś dnia usiedliśmy wieczorem i w trakcie rozmowy doszliśmy do wniosku, że Marta ma już 6 lat i przyszedł czas na drugie dziecko :D No więc córkę szybko spać i do "roboty". Nastawiłam się na kolejne ileś tam miesięcy starań i w życiu bym nie przyupuszczała że uda nam się za pierwszym razem lol Odpowiedz A ja dorwalam kiedys mojego ślubnego w wannie tak, żeby się wyrwać mi nie mógł...no i ciach...chyba za pierwszym razem się udało. Wanna to dobry sposób...hihihi A tak w ogóle, to zdaje się, że andzia właśnie jakoś na dniach urodziła albo będzie rodzić. 9 grudnia wysłała wiadomość że za cztery tygodnie ma termin. Andziu...trzymamy kciuki...odezwij się jak najszybciej. Odpowiedz lol Na szczescie u mnie nie bylo jakos nigdy z tym problemow. Udawalo sie zawsze na pierwszym lub drugim razem. Teraz jestem juz czwarty raz w ciazy ale mam tylko jedno dziecko ( synek 3 latka). Najprawdopodobniej ja jestem jakas nietypowa, poniewaz ja moglam okreslic swoj plodny dzien z dokladnoscia niemalze do 100% a to z tego powodu, ze zawsze tego dnia po prostu bolaly mnie jajniki, czasami musialam brac tabletki przeciwbolowe, bo bol byl nie do wytrzymania. Nie myslcie, ze doszlam do tego sama, moja lekarka mnie uswiadomila, na szczescie to nie okazalo sie czyms nienormalnym. Pozdrowienia. Trzymajcie sie i powodzenia. Odpowiedz Czyli mam jeszcze czekać 3,5 roku??? Mam nadzieję, że nie! Cuda się zdarzają. Poza tym byłam wczoraj u lekarza. Mam zrobić dodatkowe badania i zaczynam się leczyć. Nastawiam się, że może jak nie w styczniu to w lutym. OBY!!! Odpowiedz Głowa do góry Aguso. Moja przyjaciółka też nie mogła zajść w ciążę z powodu wysokiej prolaktyny. Starała się o dzidziusia 4 lata. A dzisiaj ma tygodniową córeczkę Odpowiedz Decyzję o tym, że nadszedł już czas podjęliśmy późną wiosną (a może wczesnym latem)? Probowaliśmy ale tak raczej na chybił trafił (jak sie okazuje to chybił). Teraz mamy czwarty cykl starań "z głową" czyli mierzymy temperaturkę, wyznaczany owulację itd.. Powoli zaczynamy się badać. W czerwcu Pani Doktor stwierdziła zaburzenia hormonalne. Z ostatnich badań wynika, że mam za wysoki poziom prolaktyny. Może to jest powód, że do tej pory chybił? Za dwie i pół godzinki mam wizytę u ginka. Czekam z niecierpliwością i lekką obawą. Zobaczymy. Z każdym początkiem cyklu mam nadzieję, że tym razem to już napewno TRAFIŁ! Może Św. Mikołaj sie zlituje i przyniesie to czego pragnę najbardziej? Odpowiedz a my pol roku!myslalam ze to najdluzsze pol roku w zyciu!ale najdluzszy okazuje sie ostatni miesiac...zostalo mi do porodu 4 tyg!dluzy sie jak diabli!!!! :) Odpowiedz O pierwsze dziecko staraliśmy się 3 m-ce. A drugie samo jakoś wyszło Odpowiedz A my popracowalismy nad bejbikiem cztery miesiace :D Warto bylo, bo jest najslodsza istotka na swiecie :P Irena i Szymonek Odpowiedz Z pierwszym dzieckiem 6 lat. :( ale w końcu :D Odpowiedz "Zaskoczyło" za piątym razem. :D Z perspektywy czasu uważam, że i tak krótko się staraliśmy... Odpowiedz Rok...i to był najdłuższy rok w moim życiu... Ale warto było czekać ! lol Odpowiedz [My staraliśmy się ok. i sięudało.!!!!!!!!!!! Odpowiedz Aż 64 proc. Polek przyznaje, że planowało pierwszą ciążę. Niestety, przybywa kobiet, które mimo starań nie mogą doczekać się potomka. Marysia i Tomek (imiona zmieniłam) mają po 27 lat, od trzech lat są małżeństwem. Mniej więcej rok po ślubie zaczęli starać się o dziecko. „Wcześniej wydawało mi się, że zajść w ciążę to żadna filozofia, w końcu tyle słyszy się o wpadkach i nieplanowanych dzieciach. Niestety, okazało się, że to nie takie proste” – opowiada Marysia. Gdy po ponad roku prób wciąż nie była w ciąży, zaczęła się niepokoić. „Zgłosiłam się do lekarza, który zlecił badania. Wszystko wyszło w porządku, u mojego męża też. Lekarz powiedział, żebyśmy wyjechali gdzieś na parę dni, przestali się stresować i zdjęli z siebie presję” – wspomina Marysia. Efekt? Nasza rozmówczyni jest w trzecim miesiącu ciąży. „Maluch rozwija się prawidłowo i jesteśmy bardzo szczęśliwi, ale nie zmienia to faktu, że o dziecko staraliśmy się jakieś dwa lata. Zresztą, w tym czasie wiele czytałam na ten temat i przekonałam się, że nie tylko ja miałam taki problem. Podobno współczesne kobiety mają coraz większe trudności z zajściem w ciążę”. Długie miesiące starań Marysia ma rację. Przybywa Polek, które nie mogą zajść w ciążę albo o dziecko starają się bardzo długo. Z badań wynika, że co szóste polskie małżeństwo nie może się doczekać potomka – wyliczono, że zanim kobieta zajdzie w ciążę, mija przeciętnie pół roku. Średnia statystyka starania się o dziecko przez pary wygląda następująco: 30 proc. kobiet zachodzi w ciążę w pierwszym cyklu (starania trwają miesiąc); 59 proc. zachodzi w ciążę w trzecim cyklu (3 miesiące); 80 proc. zachodzi w ciążę w szóstym cyklu (6 miesięcy); 85 proc. zachodzi w ciążę w dwunastym cyklu (rok). Dlaczego tak wiele par musi czekać miesiące lub lata na poczęcie? Powody mogą być różne, zespół policystycznych jajników, zaburzona równowaga hormonalna, endometrioza, mięśniaki macicy, palenie papierosów, nadużywanie alkoholu, przyjmowanie niektórych leków, nadwaga. Naukowcy z Australii dowiedli, że duża nadwaga powoduje w jajnikach zmiany, które są szkodliwe dla komórek jajowych, co utrudnia kobiecie zajście w ciążę – nawet jeśli jest ona młoda i ma regularne cykle miesięczne. A biologii nie da się oszukać – w wieku 25 lat kobieta ma 100 tys. komórek jajowych, tymczasem w okolicach trzydziestki ich ilość spada o połowę, do 50 tys. Im później, tym coraz gorzej. Po 35. roku życia ilość uszkodzonych komórek stale rośnie. U czterdziestolatki jest już tylko ok. 10 tys. komórek jajowych. Po 45. roku życia urodzenie dziecka wciąż jest możliwe, choć prawdopodobieństwo poczęcia spada znacznie i staje się bardzo małe. Wszystko siedzi w głowie Gdy weźmie się pod uwagę wszystkie czynniki utrudniające zajście w ciążę, nie ma się co dziwić, że starania o dziecko trwają miesiąca, a czasem lata. Współczesna Polka planująca powiększenie rodziny jest zazwyczaj koło trzydziestki, ciężko pracuje, narażona jest na stres, nierzadko źle się odżywia i nie dba o zdrowie. To wszystko negatywnie wpływa na jej zdolności reprodukcyjne. Internautka Iwona wyznaje: „Półtora roku staraliśmy się o dziecko. Badania były w porządku. W końcu lekarz powiedział nam, żebyśmy pojechali na urlop i przestali myśleć tylko o tym, że mam zajść w ciążę. Stwierdził, że skoro jesteśmy zdrowi, to wszystko zależy od psychiki, że problem leży w naszych głowach. To był czerwiec, wyjechaliśmy więc nad morze i… udało się. Dziś mamy śliczną córcię i wiem, że to była świetna rada. Gdy się za bardzo chce, to nie wychodzi, tak jest chyba w każdej dziedzinie życia. Psychika odgrywa wielką rolę”. Jeśli zależy ci na zajściu w ciążę, postaraj się zmienić swój styl życia. Ruszaj się, zdrowo odżywiaj, odstaw używki, ogranicz stres. A jeśli chcesz mieć pewność, że nie jesteście w grupie 10-15 proc. par, które nie mogą mieć dzieci, zróbcie sobie podstawowe badania, a ty zapisz się również na cytologię, badania hormonalne i USG narządu rodnego oraz piersi. Ewa Podsiadły-Natorska To nie wszystko. Australijscy badacze odkryli, że zajście w ciążę mogą utrudniać nawet choroby zębów. Chodzi głównie o paradontozę – zapalenie dziąseł i innych tkanek przyzębia – które prowadzą do rozwoju stanu zapalnego w organizmie. Niekorzystna może być też niezdrowa dieta – częste spożywanie słodyczy, picie kawy, a nawet jedzenie żółtych serów. Wystrzegaj się stresu Większość naukowców jest zgodna, że jednym z głównych czynników utrudniających zajście w ciążę jest przewlekły stres. To jeden z podstawowych powodów, przez który Polki mają trudności z poczęciem dziecka. W ramach badań w próbkach śliny pobranych od ochotniczek zmierzono poziomy dwóch związków wydzielanych pod wpływem stresu – enzymu alfa-amylazy oraz hormonu kortyzolu. Alfa-amylaza to enzym trawiący węglowodany; badania wykazały, że jest ona dobrym wskaźnikiem stresu psychicznego, bo jej stężenie rośnie zależnie od poziomu adrenaliny – hormonu, który podobnie jak kortyzol reguluje reakcję organizmu na stres. Naukowcy odkryli, że kobiety, u których stwierdzono najwyższe stężenia alfa-amylazy, miały o 12 proc. mniejsze prawdopodobieństwo zajścia w ciążę. „To odkrycie potwierdza pogląd, że pary starające się o dziecko powinny dążyć do maksymalnego relaksu” – powiedziała autorka badań dr Cecilia Pyper. Biologii nie oszukasz Inna sprawa, że gdy w grę wchodzą starania o dziecko, duże znaczenie ma wiek kobiety. Z ogólnoeuropejskich badań wynika, że 49 proc. Europejek, w tym Polki, jest zdania, że najlepszy wiek na urodzenie pierwszego dziecka to 25-29 lat. W naszym kraju kobiety na dziecko decydują się zresztą coraz później. „Diagnoza Społeczna 2013” dowiodła, że statystyczna Polka rodzi po raz pierwszy jako 29-latka. Przybywa również kobiet, które na zajście w ciążę decydują się dopiero po trzydziestce. Ta strona używa plików cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies. Nie pokazuj więcej tego powiadomienia Dołączył: 2013-02-12 Miasto: Gdańsk Liczba postów: 6739 21 maja 2017, 12:29 Hej vitalijki. Jak to u was wyglądało gdy już zdecydowałyście, że przyszedł czas na dziecko. Po jakim czasie dowiedziałyście się, że jesteście w ciąży? Slyszałam, że zazwyczaj to tak pół roku starań. Mam znajomą, która nie stosuje żadnej antykoncepcji i 4 lata już próbują i nic. A jak to było i was?Czy po odstawieniu tabletek antykoncepcyjnych od razu zaczełyście próbować? Edytowany przez Trendgirl 21 maja 2017, 12:30 #1 Odpowiedz Poprzednia 1 2 3 4 5 Dalej Strona 1 z 5 Polecane posty Gość asrrif z moim partnerem próbujemy już 2 cykl i nic... zaczynam się powowli denerwować, że może coś nie tak jest.. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Gość u mnie to była wpadka więc można powiedzieć, że 0 :) Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Gość *kolia* My też staramy się teraz drugi cykl na efekt dopiero czekamy:) Jednak specjalnie się jeszcze nie przejmuję Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Gość ....AAA... Po odstawieniu tabletek po 2 miesiacach zaszlam w ciaze :-) Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Nam sie udało przy pierwszej próbie Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Gość noniee jak próbujecie juz drugi cykl i sie martwicie? martwic sie mozna po 6... Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Gość tybetka 14 cykl, od ropoczecia leczenia - 4cykl, ale nadal jedna kreska na tescie, buuuuuuuu Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Gość Alka 35 aż wstyd się przyznać ale ja wpadłam w wieku 35 lat :-) Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Alus:)Wcale nie wstyd,wierz mi prosze Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach ii jeczsze cos:):) Ja starałam sie o moją Jagódkę dwa po lekarzach.....i nic:( Minęły prawie dwa lata i.....wkoncu zaszłam w wymarzoną ciąze:) Widac chyba czasami siedzi w nas jakas blokada,która czasami sie zwalnia i....jest!!!!Napewno bedzie tak i u Ciebie:)Głeboko w to wierze...Ty tez uwierz prosze:) Pozdrawiam Cie bardzo serdecznie:) Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Gość szczecinanka 2 wieczory i już gotowe. Nadmienię, że był to 9 i 10 dzień cyklu. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Gość ekspes wieczorny my nie planowaliśm, po dwu latach ryzykowania myślelismy już, ze nigdy przenigdy nie będziemy mieć dzieci, a tu bach -mija pierwszy miesiąc ciąży :) Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Gość zjava Ja czekałam na swoje drugie dziecko 14 lat. I doczekałam się :)) Wszystko wskazywało na to , że już nic z tego nie będzie i dopiero kiedy pogodziłam sie z losem samo W czerwcu 2002 roku urodziłam dwóch synów. :)) :)) Asrrif Cierpliwości i odrobinkę spokoju. Wszystko będzie dobrze! Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach My z mężem staralismy się 2 lata. Chodzilismy po lekarzach, robilismy badania i nic. Bardzo często to psychika i ciągłe myślenie o ciąży jest tym głównym powiodem że mimo usilnych starań nic nie wychodzi. W pewnym momęcie przestałam tak bardzo o tym myśleć i doszłam do wniosku że co ma być to będzie no i ..... jestem w 7 tygodniu ciąży :) Tak więc głowa do góry i najważniejsze to nie myśleć o tym za bardzo i nie wpadać w dołek jak po 2 razach nic się nie uda :) Pozdrawiam i życze powodzenia :) Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Gość a my 10 miesięcy... a udało się jak dostałam skierowanie do Kliniki Leczenia Niepłodności hahaha. Moja lekarka stwierdziła że po prostu jakaś blokada puściła i się wyluzowaliśmy :). Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Gość Frotka_100 Witaj.... My walczylismy o dziecko 5 lat...udało sie i za kilka tygodni urodzi sie nasza córeczka! pozdrawiam... Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Gość oooooooo w kwietniu zaczeliśmy w sierpniu skończyliśmy i mamy 2 letnią majową córkę Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Gość magdek dolaczam sie do wypowiedzi sylvii27. psychika jest strasznie wazna. jesli bedziesz sie starac, chodzic po lekarzach, robic badania itp to tylko nabija ci bzdur do glowy. mi tez powiedzieli ze nie mohge miec dzieci, czeka mnie leczenie itd. przeplakalam dwa tygodnie! w koncu sie pogodzilam z ta mysla, zapisalam do lekarza na leczenie i czekalam na pierwsza wizyte. na tydzien przed wyznaczonym terminem dowiedzialam sie ze jestem w ciazy!!!! dziewczyny nie martwcie sie dzidzius przyjdzie kiedy najmniej sie go spodziewacie. trzymam kciuki za wszystkie i glowa do gory!!!! uda sie! Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Gość podwójnamama za pierwszym rzzem 2 latka i kolejne też prawie dwa latka starań terz jedno spi a drugie ogląda bajkę powodzenia Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Gość taka jedna cholera asienka.. mnie straszyli ze jak do 25 roku nie urodze to bede miec gigant problemy a okolo 30 przejde menopauze... wyryczalam sie jak glupia.. (mialam wtedy okolo 21lat i nie mialam stalego chlopaka) teraz jestem w 24 tygodniu..wszystko jest ok.. staralismy sie.. 3 miesiace.. bez mierzenia.. (jakos nie moglam z rana zapamietac.. ze trzeba sie mierzyc..) bez zadnych akcji..leczenia.. mam 27 lat.. no 28 rocznikowo... znalazlam swojego owczesnego lekarza na czarnej liscie... naciagacz.. straszyl dziewczyny takimi tekstami byle by przyjsc do niego i sie leczyc na schorzenia ktorych sie nie ma... mialam obawy czy nie za pozno.. i bylam w tak ciezkim szoku jak.."wpadlam" przeciez mialam miec klopty... ;] nie ufajcie slepo jednemu lekarzowi... wmowic moze nie wiadomo jakie choroby... udajac znawce a w rzeczywistosci naciagacz i cham Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Ja leczyłam sie nieskutecznie prawie 3 lata, aż w końcu trafiłam na odpowiedniego lekarza, od którego nie wychodziłam z płaczem, nie straszył mnie, tylko pogłaskał po recę i powiedział, że na bank wszystko będzie ok, żebym mu uwierzyła i przestała sie martwić. Oprócz tego dał mi jakies inne niż wcześniej hormony i po 3 m-cach BACH :D Teraz juz 6 m-c Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Gość Malinka 81 Pola 6, czy możesz mi polecic dobrego lekarza. Bo rozważam wyjazd do Warszawy do kliniki NOVUM. Dla mnie to ogromny koszt, ale czego się nie robi. Staramy się 12 miesięcy już i nic. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Gość 4 miesiące a ty się nie denerwuj - 2 miesiące to żaden stres - przestań o tym myśleć (ja dopóki myślałam nie udawało się a jak odpuściłam, to byłam mile zaskoczona) POWODZENIA Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Dziewczyny, to często kwestia psychiki. Słyszy sie wiele historii, że rodzice starali sie o dziecko, w końcu adoptowali i coś odblokowało sie w ich psychice i dziecko sie pojawiało. książki podaja, że jeżeli przez rok nie zajdzie sie w ciążę, to wtedy trzeba zacząć badania. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Gość org przy pierwszym dziecku 7 lat a przy drugim 3 lata Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Gość taka kobitka ja z pierwszym wpadlam za pierwszym a o drugie staram sie od wrzesnia i nic Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Gość zuza 29 ja ci powiem tak ja się starałam b b b b b długo jak już zaszłam to poroniłam,potem znów się starałam długo i nawet byliśmy u lekarza w sumie nie dawały wyniki dużych nadzieji-co jednak potem się okazało błędne psychika jest bardzo ale to bardzo ważna ja co miesiąc ryczałam jak tylko dostałam miesiączkę to był dla mnie horror,poza tym duży stres w pracy kiedy już pogodziłam się że nie będę miała dziecka no i przy okazji zmieniłam pracę zaszłam w ciążę w pierwszym cyklu uważam że kobieta jak bardzo chce mieć dziecko to psychika stawia jakby taką blokadę ja o niczym innym nie myślałam tylko o dziecku-teraz mam dwójkę wspaniałych dzieci zaznaczę że o drugie starałam się rok Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach 8 długich miesięcy ale w końcu się udało :) Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Ja z mężem staraliśmy się 6 miesięcy od odstawienia tabletek i teraz jestem już w 37 tc Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Poprzednia 1 2 3 4 5 Dalej Strona 1 z 5 Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony Zaloguj się Posiadasz własne konto? Użyj go! Zaloguj się

ile staraliście się o dziecko